Zwycięstwo zrodzone w bólu.

MKP Miękinia

Turniejowa karuzela piłkarskich zmagań w grupie orlików kręci się na dobre, a futbolowych kibiców cieszyć musi fakt, iż młodym zawodnikom MKP Wołów jeszcze nie zakręciło się w głowach. Po zwycięstwie w Oleśnicy i brązie w podświdnickim Witoszowie Dolnym przyszedł czas na Miękinie, gdzie 11 marca rozegrano turniej Concordia CUP ‘2012, w którym nasz klub reprezentowały aż dwie ekipy.

ierwszą z nich tworzyli chłopcy, dla większości z których marcowy występ był swoistym debiutem na turniejowym parkiecie. Wielkiej jak grecki kryzys tremy nie udało im się pokonać w konfrontacji z wrocławskim Orłem (0:3), ale w kolejnych pojedynkach było już tylko lepiej. Po bezbramkowych remisach z Wratislavią i FC Wrocław Academy II wołowscy rookie stali się sprawcami olbrzymiej niespodzianki, pokonując w ostatnim grupowym meczu faworyta turnieju - Polonię Środa Śl. (1:0). Niespodziewany sukces sprawił, iż debiutanci otarli się o półfinał, lecz do faktycznego wejścia do czołowej czwórki imprezy zabrakło im zaledwie jednego oczka i ostatecznie drużyna w składzie: Dominik Lipiński – Marek Leśniewski, Paweł Leśniewski, Wiktor Berdzik, Jakub Ludwig, Maciej Hołodniuk, Karol Denys, Jakub Orpel oraz Przemysław Orpel walczyła o 7.pozycję. Ich ostatnimi rywalami byli mający już na rozkładzie drugą z wołowskich ekip górale z Boguszowa-Gorców, którzy tego dnia mieli skuteczną metodę na piłkarzy MKP. Ambicja tym razem okazała się orężem niewystarczającym i nasz zespół musiał uznać wyższość konkurentów (1:3).

W miarę udany występ debiutantów nie był jedyną okazją do świętowania dla sympatyków młodego MKP. Równocześnie bowiem w drugiej z turniejowych grup swoje boje toczyła ekipa w składzie: Hubert Skrzek – Adam Antochów, Filip Dymitruk, Jakub Grzyb, Kacper Golinowski, Adam Judziński, Oskar Kołodziej, Grzegorz Kozak oraz Igor Szydełko i to głównie z ich występem związane były apetyty wołowskich kibiców. Druga z naszych ekip rozpoczęła swój występ w Miękini od mało przekonywującego zwycięstwa (1:0) nad wrocławską FC Academy I, a potem przyszła konfrontacja ze Szczytem Boguszów-Gorce i był to faktycznie szczyt… futbolowej niemocy wołowian. Ku zdziwieniu naszych orłów ich konkurenci nie tylko biegali i walczyli z ogromną ambicją, ale nawet zdobyli gola, co przy biernej postawie i nieskutecznej grze naszych chłopców, dało im komplet punktów. Lepszej formy i drogi do półfinału trzeba było więc szukać w pojedynku ze Sportingiem Wrocław, ale nie wychodziło to naszym chłopcom najlepiej. Wprawdzie po trafieniu A. Antochowa udało się wygrać (1:0), lecz oceny za styl dalekie były od zadawalających. Podopiecznym trenera Grzegorza Paczkowskiego szczęście sprzyjało także w kończącym grupowe rozgrywki spotkaniu z Pogonią Miękinia (3:1), w czego wyniku nasi chłopcy zakończyli tę fazę imprezy na… 1.miejscu w grupie.

Osiągnięty wynik pozwolił na chwilę zapomnieć o mocno przeciętnej grze, ale na gratulacje nie było czasu, bowiem w półfinale czekała już na wołowian ekipa średzkiej Polonii - zraniony grupową porażką faworyt imprezy. Od początku półfinałowej konfrontacji ton wydarzeniom na parkiecie nadawali Poloniści, ale na ich jedyne trafienie niemal natychmiast celnym strzałem odpowiedział A. Antochów i pojedynek zakończył się remisem (1:1), choć właściwie to serią rzutów karnych. W tej piłkarskiej loterii w barwach nasze drużyny zagrały słupki bramki, dwukrotnie obite przez konkurentów, natomiast trafienia F. Dymitruka i A. Antochowa otworzyły ekipie MKP drogę do finału imprezy, gdzie ich rywalem był zespół wrocławskiego Orła.

W ostatnim meczu turnieju nasi chłopcy zagrali wreszcie tak, jak potrafią najlepiej. Wcześniejsze problemy nagle zniknęły, a piłka wreszcie przestała przeszkadzać im w konstruowaniu płynnych akcji. Do pełni szczęścia zabrakło tylko gola, na którego wołowianie z całą pewnością zasługiwali. Bezbramkowy remis ponownie puścił w ruch ruletkę rzutów karnych, przed ostatnią serią których wynik pojedynku brzmiał 2:1 dla MKP. Losy finału mógł rozstrzygnąć najlepszy zawodnik imprezy A. Antochów, lecz tym razem po jego strzale piłka nie zatrzepotała w siatce bramki. Ewentualne zwycięstwo i koniec turniejowych emocji znalazły się więc w rękach golkipera naszego zespołu H. Skrzeka. Strzał, interwencja i… bramkarz utonął w objęciach swoich kolegów z obu wołowskich ekip.

Biorąc pod uwagę fakt, iż zwycięskich ekip nie powinno się rozliczać, bez zbędnej paplaniny dopisujemy do listy sukcesów orlików MKP kolejne trofeum. A oto końcowy ranking zmagań w Concordia CUP ‘2012:

  1. 1. MKP II Wołów
  2. Orzeł Wrocław
  3. Polonia Środa Śl.
  4. Sporting Wrocław
  5. Wratislavia Wrocław
  6. FC Wrocław Academy I
  7. Szczyt Boguszów-Gorce
  8. 8. MKP I Wołów
  9. Pogoń Miękinia
  10. FC Wrocław Academy II

Halowe zmagania orlików zbliżają się do końca. Nie oznacza to jednak długiego rozbratu z futbolowymi emocjami w młodzieżowym wymiarze. Za sprawą podopiecznych G. Paczkowskiego z całą pewnością będziemy mogli jeszcze wielokrotnie informować kibiców o udanych pojedynkach młodego MKP. W podziękowaniu za dotychczasowe występy i na poczet przyszłych zwycięstw warto więc może wspomóc wołowską drużynę w ogólnopolskiej akcji Szkółki Piłkarskie NIVEA. Z góry dziękując za oddane głosy młodzi piłkarze MKP zapraszają wszystkich sympatyków futbolu na stronę www.szkolkinivea.pl - gdzie zaledwie paroma kliknięciami można naprawdę pomóc tym młodym zawodnikom w szlifowaniu ich sportowych talentów.

 

Dodano: Piątek, 16 marca 2012